Trzeci z odwiedzonych przez nas krajów skandynawskich ze stolicą w pięknej Kopenhadze. Podobnie jak w Holandii nietrudno znaleźć tutaj rowerzystów. To właśnie tutaj leczenie jest całkowicie darmowe, kobiety nie mogą nosić peruki, a posiadanie samochodu jest czymś bardzo luksusowym. Kraj ten pochwalić się może też najstarszą flagą na świecie.

Do Kopenhagi wybraliśmy się korzystając z okazji przebywania w Hamburgu. Tym razem nie potrzebowaliśmy kupować biletów na komunikację miejską ze względu na bliskość miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Zaczęliśmy od odwiedzenia Christiansborgu- dawnego zamku królewskiego do 1794 r. siedziby królów Danii w Kopenhadze, gdzie obecnie znajduje się parlament duński, biura rządu oraz muzea. Ze stałym lądem łączy go 9 mostów. Pałac jest jedynym na świecie budynkiem, który mieści w swoich murach wszystkie trzy gałęzie władzy państwowej.
Następnie udaliśmy się zobaczyć pomnik Hansa Christiana Andersena, postaci, która jest dla nas inspiracją w XIXw. zwiedził on niemal całą Europę. Podróże przez Niemcy, Włochy i Francję skłoniły go do studiów impresjonistycznych Jest on również znany nam wszystkim ze swoich pięknych baśni, bo któż z nas nie zna: Małej Syrenki, Królowej Śniegu, czy Brzydkiego Kaczątka? Andersen jest poetą bardzo cenionym przez Duńczyków, w Danii co 2 lata autorom i ilustratorom książek dla dzieci przyznawana jest nagroda im. Hansa Christiana Andersena.


Musieliśmy wstąpić również do Nyhavn legendarnego miejsca w Kopenhadze znanego z kolorowych budynków zwanego najdłuższym barem w całej Skandynawii. Najstarsza znajdująca się tutaj kamienica powstała w 1681 roku! Miejsce zdecydowanie robi wrażenie, niestety zazwyczaj jest pełne ludzi i rowerzystów, więc zrobienie tam zdjęcia często łączy się z cudem. Nawiązując do Hansa Christiana Andersena warto wspomnieć, że przez wiele lat mieszkał on w Nyhavn w kamienicach o numerach 67, 18 i 20. Po znajdującym się tam kanale można popłynąć statkiem turystycznym ceny biletów to około 55 zł.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Kopenhagi jest również pomnik Małej Syrenki tytułowej bohaterki baśni Andersena. Z syrenką wiąże się również ciekawa legenda mówiąca o tym, że duńska syrenka jest siostrą warszawskiej syrenki. Siostrą, która zachwycona przepiękną Kopenhagą zdecydowała się zostać w niej na zawsze. Od tamtej pory siedzi na skale u wejścia do portu w Kopenhadze, czarując turystów. Ile w tym prawdy nie wiadomo, jednak pomniki obu na pewno warto zobaczyć.


Jeśli lubicie adrenalinę i świetną zabawę i wybieracie się do Kopenhagi na więcej niż jeden dzień to koniecznie musicie zajrzeć do Tivoli jest to jeden z najstarszych parków rozrywki na świecie. Położony jest on w samym centrum Kopenhagi. W parku znajduje się wiele atrakcji zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych – w tym jeden z najstarszych drewnianych roller coasterów – otwarty w 1914 roku. W parku możecie wybrać kilka wariantów biletów takie na poszczególne atrakcje, jak i całodniowe na wszystko ceny zaczynają się od 165 koron duńskich.
Zawsze kiedy odwiedzamy jakieś państwo staramy się pójść chociaż do jednego znajdującego się w nim muzeum spośród dość sporej listy jaką oferuje nam Kopenhaga postawiliśmy na duńskie Muzeum Narodowe- największe muzeum historii Danii pełne przeróżnych eksponatów pochodzących z wielu epok. W muzeum możemy podziwiać rzeźby, obrazy i przedmioty z zakresu prehistorii, archeologii, etnografii, czy historii. Na zwiedzanie warto zarezerwować sobie trochę wolnego czasu, aby zdążyć zobaczyć wszystko. Muzeum zdecydowanie warte jest zobaczenia, ze względu na ilość jak i różnorodność eksponatów.
