Kraj z najbardziej wysuniętą na północ stolicą świata,w którym żyje 4 razy więcej owiec niż ludzi. Nazwę zawdzięcza temu że w 11% pokryty jest lodowcem. Jeden z krajów, gdzie przez większość czasu w roku możemy podziwiać piękną zorzę polarną. Islandia była naszym drugim krokiem jeśli chodzi o wymarzoną podróż do Nowego Jorku.

Polecieliśmy tam z opisanej już wcześniej Irlandii. Naszym lotniskiem przesiadkowym był Keflavik największe lotnisko w Islandii stolica linii Icelandair o której więcej napiszemy w dalszej części naszego bloga. Można powiedzieć że zostaliśmy tutaj przypadkiem ze względu na zmieniony termin lotu do Nowego Jorku. Jako że pobyt nie był planowany postanowiliśmy zatrzymać się w Keflaviku, i pozwiedzać to miasteczko.
Keflavik to stosunkowo małe miasto w południowo zachodniej części Islandii oprócz międzynarodowego lotniska znajduje się tutaj duży port rybacki. Znajdziemy tutaj też muzeum etnograficzne oraz wystawę modeli przeróżnych statków. Jeśli będziecie na dłużej warto wynająć auto, kilkanaście kilometrów od miasta znajduje się jedna z największych na świecie elektrowni geotermalnych ze sztucznym jeziorem wypełnionym gorącą wodą, jest to jedno z najbardziej znanych kąpielisk w Islandii. Praktycznie cały teren kraju pokryty jest skalistym podłożem, co sprawia wrażenie jakbyśmy byli na innej planecie. Warto dodać że jeżeli wynajmiecie auto to musicie trzymać się tras, ze względu na bardzo delikatną roślinność zbaczanie z tras jest na Islandii zabronione i surowo karane.


Warto wspomnieć również o sklepach na Islandii, gdzie godziny otwarcia mocno nas zdziwiły. Większość sklepów spożywczych otwiera się najpóźniej ze wszystkich innych rodzajów sklepów, dopiero o godzinie 10, w porównaniu do aptek czy sklepów dla zwierząt które otwarte są od godziny 8/9. W Islandii nie zrobimy też wieczornych zakupów po godzinie 19, gdyż zazwyczaj o tej godzinie sklepy są już zamykane. Jeśli chodzi o asortyment to znajdziemy tutaj świeże ryby, pyszne znane tutaj mięso z rekina, czy inne owoce morza. Jeśli chodzi jednak o mięso to wszystkie produkty są importowane, pakowane próżniowo i drogie. Pamiętajcie też o tym że woda z kranu w Islandii nadaje się do picia, a tę butelkowaną kupują tylko turyści, którzy o tym nie wiedzą. Również nie kupimy tutaj alkoholu, który dostępny jest tylko w narodowym sklepie. Za to możemy kupić tutaj polski wszystkim znany batonik-Prince Polo.
Jako że Islandia leży blisko koła podbiegunowego to występuje tam dzień polarny, czyli brak zjawiska zachodzenia słońca w miesiącach letnich. Szczerze mówiąc my nie pamiętaliśmy o tym, dlatego byliśmy bardzo zdziwieni że o godzinie 1 w nocy nadal jest jasno. Jest to dosyć dziwne przeżycie patrząc na to że mieszkając na co dzień w Niemczech jesteśmy przyzwyczajeni do chodzenia spać, kiedy za oknem jest już ciemno. Dlatego też bardzo trudno było nam zasnąć tej nocy.


Islandia na pewno nie jest krajem ciepłym patrząc na fakt że byliśmy tam w maju, kiedy jest tam najcieplej to i tak musieliśmy założyć na siebie najcieplejsze bluzy i kurtki bo w porównaniu do Irlandii było tam dużo chłodniej. Trudno się dziwić skoro jest to wyspa otoczona wodą. My wybraliśmy się na krótki spacer nad wodę, gdzie zrobiliśmy to zdjęcie. Następnie poszliśmy kupić pamiątki, warto wspomnieć, że w Islandii w wielu miejscach możemy zapłacić w euro czy dolarach, a resztę otrzymamy już w tutejszych koronach, bez problemu dogadamy się tutaj w języku angielskim a ludzie są bardzo uprzejmi i pomocni. My na pewno wrócimy tutaj jeszcze, aby zobaczyć zorzę oraz odwiedzić stolicę.
Teraz czas na trochę informacji o islandzkiej linii lotniczej Icelandair. To właśnie tą linie wybraliśmy na naszą podróż do Nowego Jorku oprócz tego połączenia ma ona również wiele innych połączeń do Stanów Zjednoczonych takich jak np. Chicago, Waszyngton czy Filadelfia oraz Kanady, Belgii czy Hiszpanii. Linia jest bardzo atrakcyjna cenowo. Na lotnisku możemy spotkać mnóstwo pracujących tam Polaków, my trafiliśmy na nich 2 razy na rozmowie przed wylotem do USA. Warto wspomnieć również o bardzo miłej obsłudze, która jest bardzo pomocna i wyrozumiała. Jeśli chodzi o sam lot to do Nowego Jorku trasa trwa tylko 6 godzin, co sprawia że lot z przesiadką w Islandii jest bardzo korzystny ze względu na krótszy czas siedzenia ciągiem w samolocie. Stamtąd dolecieliśmy bezpośrednio do Stanów Zjednoczonych, ale o tym w następnym poście.
