Jeden z naszych sąsiadów, kraj który odwiedziliśmy na początku naszej podróżniczej przygody, ze stolicą w Bratysławie, co ciekawe jest jedyną stolicą, która styka się z dwoma sąsiadującymi krajami, z Węgrami od północy i Austrią od zachodu.

Naszą wycieczkę do Bratysławy odbyliśmy w zimę, mimo to pogoda na szczęście nam dopisała. Wiele osób mówi, że jedną z największych zalet Bratysławy jest to, że leży zaledwie 60 km od pięknego Wiednia. My jednak musimy przyznać że warto jest ją odwiedzić, choćby na chwilę przejazdem przed wycieczką do stolicy Austrii 🙂 Tradycyjnie nasz wyjazd rozpoczęliśmy od zakupu biletu dobowego, aby móc sprawnie pozwiedzać wszystkie zaplanowane atrakcje. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od zobaczenia jednego z symboli Bartysławy-zamku. Jest to jeden z najstarszych zabytków w stolicy, już w 907 roku w Kronikach Salzburskich znajdują się pierwsze wzmianki o nim, ale na wzgórzu zamkowym znaleziono ślady osad już z młodszej epoki kamienia. Obecny wygląd uzyskał zamek w okresie renesansu i wczesnego baroku. Po bitwie pod Mohacsem (1526 r.) prawie przez 200 lat był on miejscem koronacji królów węgierskich. Obecnie na zamku znajdują się pomieszczenia reprezentacyjne prezydenta Słowacji i słowackiego parlamentu, a także ekspozycje Słowackiego Muzeum Narodowego.

Następnie ze względu na bardzo dobre warunki pogodowe udaliśmy się na most Słowackiego Powstania Narodowego, z punktem widokowym UFO Tower. Tę ciekawą dominantę Bratysławy uznano za budowlę stulecia widok z położonego na wysokości 95 metrów tarasu naprawdę zapiera dech w piersiach, szczególnie wieczorem, kiedy miasto jest przepięknie oświetlone. Na górę punktu widokowego dowozi gości specjalna, szybkobieżna winda. Architekci wmontowali ją w lewy filar pylonu, w prawym zaś umieszczono schody awaryjne, trzeba przyznać, że architekt zasługuje tutaj na pochwałę-prawdziwy cud techniki. Obecna nazwa mostu – Słowackiego Powstania Narodowego – upamiętnia zryw Słowaków przeciwko III Rzeszy, do którego doszło w 1944 roku. Bilety na punkt widokowy to koszt 8.90 euro, co zdecydowanie warte jest swojej ceny. Widoki są imponujące.

Następnie postanowiliśmy udać się do muzeum Historii Naturalnej. Postanowiliśmy wybrać jedno z wielu muzeów znajdujących się w Bratysławie i musimy przyznać, że zasługuje ono na wyróżnienie. W tej naukowej placówce znajduje się ogromna ekspozycja ponad 2,4 miliona obiektów z zakresu paleontologii, dziejów planety Ziemia oraz fauny i flory Słowacji. Ekspozycja jest bardzo interesująca, możemy się na niej bardzo wiele dowiedzieć. Bilety dla osoby dorosłej kosztują 4 euro, my skorzystaliśmy ze zniżki studenckiej i wyszło nam 2 euro za bilet. Tuż obok gmachu Muzeum Historii Naturalnej znajduje się kameralny port na Dunaju, gdzie warto udać się po zwiedzaniu wystawy.

Poszliśmy również odwiedzić Bratysławską Starówkę i musimy przyznać, że kościół św. Elżbiety zrobił na nas ogromne wrażenie, jest to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków miasta my akurat załapaliśmy się na ślub, który dzięki pięknemu niebieskiemu kolorowi kościoła wyglądał jak z bajki Disneya. Według podań kościół ten powstał ku pamięci tragicznie zmarłej małżonki cesarza Franciszka Józefa I. Warto zwiedzić piękne wnętrza świątyni, gdzie podziwiać można wspaniałą mozaikę, zabytkowy ołtarz główny z rzeźbionym wizerunkiem św. Teresy oraz liczne zdobienia i akcesoria liturgiczne. W Bratysławie znajduje się mnóstwo ciekawych pomników i rzeźb, na które można natrafić na każdym kroku. Najbardziej znaną figurą jest bez wątpienia Cumil czyli posąg wychodzącego z kanału pracownika w hełmie, Postać podglądacza zamontowano 26 lipca 1997 i od razu stała się jednym z najchętniej fotografowanych pomników. Podobno pogłaskanie Cumila po głowie ma nam przynieść szczęście.

Odwiedziliśmy również Pałac prezydencki wzniesiony w 1760 roku, obecną siedzibę prezydenta Republiki Słowackiej w Bratysławie. Pałac stał pierwotnie na wolnej przestrzeni poza murami okalającymi wówczas miasto. Częścią terenu pałacowego jest piękny ogród w stylu francuskim, gdzie zobaczyć możemy pomnik Johanna Nepomuka Hummla, znanego kompozytora urodzonego w Bratysławie. W ogrodzie rosną drzewa zasadzone przez różnych polityków z Europy i świata, co ciekawe jedno z nich posadził prezydent Aleksander Kwaśniewski w 2002 roku. W pałacu koncertował W latach 1939–1945 pałac był siedzibą prezydenta I Republiki Słowackiej, od czasu rozpadu Czechosłowacji ponownie mieści się tu siedziba prezydenta Słowacji.