Kraj słynący przede wszystkim z herbaty, ogromnej ilości kotów, która wiąże się z dosyć ciekawą historią, o czym napiszemy w dalszej części bloga. To właśnie tutaj dosłownie wszędzie możecie zakupić znane na całym świecie oko proroka- amulet, który ma chronić przed złym urokiem. Co ciekawe to właśnie stąd tulipan trafił do Europy i poniekąd jest on również symbolem tego kraju, jednak większości z nas bardziej kojarzy się on z Holandią.

Na wstępie warto dodać, że bilety lotnicze do Stambułu są bardzo rzadko dostępne w okazyjnych cenach, dlatego my postanowiliśmy dojechać tam z Sofii, korzystając z oferty jednego ze znanych przewoźników, co zdecydowanie polecamy również wam. Kolejną bardzo ważną kwestią jest karta SIM, jak wiadomo Turcja nie jest w Unii Europejskiej, dlatego żeby mieć internet trzeba zakupić kartę SIM na miejscu. Zdecydowanie odradzamy robić to na dworcu autobusowym, bo ceny są sporo zawyżone. Najbezpieczniej jest kupić kartę bezpośrednio u jednego z operatorów. Niestety aktualnie nie jest to mały koszt, nie można już kupić małych ilości internetu, zostały wprowadzone specjalne pakiety dla turystów, w których pakiet internetu to aż 40 GB.
Oczywiście w naszym poście nie może zabraknąć kotów, które przywitały nas już pod samym dworcem. W Turcji koty są dosłownie wszędzie, możecie spotkać je na ulicy, w kawiarniach, restauracjach, sklepach, galeriach handlowych, a nawet w szkołach, czy meczetach. Skąd tak naprawdę tyle kotów w Turcji? Docierały tutaj przez wiele lat, głównie jako pasażerowie statków, które przypływały do tureckich portów, z najdalszych zakątków ziemi. Jedną z teorii tak ogromnej sympatii Turków do kotów jest opowieść o proroku Mahomecie, który wstając na modlitwę, zauważył, że Muezza jego ulubiony kot usnął w rękawie jego szaty. By go nie budzić, prorok uciął fragment ubrania i odprawił modlitwę z odsłoniętym ramieniem. Mimo, że kotów w Turcji jest aż tak dużo są one bardzo zadbane i dokarmiane przez Stambulczyków.


Po zakupieniu karty SIM w pobliskiej galerii, udaliśmy się na zwiedzanie. Naszą przygodę rozpoczęliśmy od udania się na słynny turecki targ gdzie możecie kupić dosłownie wszystko, głównie w tej mniej oryginalnej wersji. Nie mogło obyć się bez skosztowania słynnego tureckiego kebaba, który swoją drogą nie zrobił na nas zbyt dużego wrażenia. Po zjedzeniu nadszedł czas na odwiedzenie najsłynniejszej atrakcji Stambułu. Mowa oczywiście o Haghia Sophia uważanej za najważniejsze dzieło architektury bizantyńskiej. Obecnie jest to meczet jednak nie zawsze tak było, w przeszłości była to świątynia chrześcijańska. Po zdobyciu miasta przez Turków, do świątyni dobudowano strzeliste minarety i przekształcono ją na meczet, nie niszcząc chrześcijańskich fresków i malowideł. Po upadku imperium osmańskiego, Turcja stała się państwem świeckim, a Hagię Sofię przekształcono w muzeum, wtedy też, aby wejść do muzeum należało zakupić bilet wstępu. W lipcu 2020 roku aktualny prezydent przywrócił świątyni status meczetu, który można odwiedzić za darmo.
Na przeciwko Hagii Sophii stoi Błękitny Meczet, uważany za najpiękniejszy meczet na świecie. Budowę meczetu rozpoczął w 1609 roku, w towarzystwie urzędników państwowych, 19- letni sułtan Ahmed I , którego ambicją było stworzyć budowlę wspanialszą Hagii Sofii. Swoją nazwę meczet zawdzięcza ponad 20 tysiącom błękitnych płytek, których niestety z powodu remontu nie mogliśmy zobaczyć. Będąc w tym miejscu koniecznie zostańcie na „koncert” nawołujących naprzemiennie minaretów. Słuchanie nawołujących do modlitwy minaretów z tych dwóch ogromnych meczetów robi niesamowite wrażenie.


Wieczorem postanowiliśmy udać się na wieżę Galaty, która została zbudowana w 1384 roku. W XVI w. znajdowało się tu więzienie. Do 1964 z wieży wypatrywano pożarów, następnie wieżę zamknięto, odrestaurowano i w 1967 roku otworzono ją dla zwiedzających. Obecnie znajdują się tutaj: klub, restauracja, sklep z pamiątkami oraz punkt widokowy, z którego możemy podziwiać panoramę miasta. Niestety jest to miejsce bardzo zatłoczone, ze względu na dosyć mały taras widokowy oraz ogromną liczbę zwiedzających. Jednak mimo wszystko dla widoków warto to miejsce odwiedzić. Z miejscem tym wiąże się również ciekawa legenda, której głównym bohaterem jest siedemnastowieczny legendarny lotnik Konstantynopola Hezarfen Ahmet Çelebi. Bohater ten, przywodzący na myśl mitologicznego Dedala, rzekomo wyfrunął z wieży na swoich ręcznie skonstruowanych sztucznych skrzydłach, by następnie przelecieć nad Bosforem aż na azjatycką stronę miasta i wylądować na placu Doğancılar w Üsküdarze.
Następnego dnia postanowiliśmy odwiedzić jeszcze Wielki Bazar. Jest to jeden z największych obiektów tego typu w Turcji. Bazar zajmuje powierzchnię 30 hektarów, znajdziecie na nim niemal 3500 sklepików, restauracje, a nawet meczety. Sprzedaje się tu między innymi przyprawy, biżuterię, wyroby garncarskie oraz dywany, nie brakuje tu również typowych turystycznych pamiątek. Zdecydowanie polecamy odwiedzić wam to miejsce, to właśnie tutaj możecie poczuć niesamowity klimat Stambułu, wśród zapachu przypraw oraz przeróżnych smaków tureckiej herbaty. W epoce Bizancjum znajdował się tutaj plac, na którym kupcy sprzedawali swoje towary. W 1464 roku wybudowano tutaj dwie hale dla jubilerów i antykwariuszy. Do XIX w. odbywał się tutaj również handel niewolnikami. Wraz z rozwojem turystyki tradycyjne wyroby zostały zastąpione pamiątkami dla turystów.


Stambuł to miasto meczetów jest ich tutaj ponad 2600. Oprócz dwóch najbardziej znanych opisanych wcześniej odwiedziliśmy jeszcze Meczet Sulejmana, wybudowana za panowania znanego z tureckich seriali Sulejmana Wspaniałego na trzecim z siedmiu wzgórz Stambułu, w obrębie murów miejskich, na zboczu schodzącym do Złotego Rogu. Jest to drugi co do wielkości meczet w Stambule. Z tyłu meczetu znajduje się również Mauzoleum, gdzie w 1566 roku pohowano sułtana Sulejmana Wspaniałego. Wewnątrz mauzoleum znajdują się trzy drewniane sarkofagi sułtańskie. Pochowano tu również sułtana Ahmeda II, Sulejmana II i córkę Sulejmana Wspaniałego – Mihrimah. Zgodnie z legendą są tu również fragmenty Czarnego Kamienia z Mekki.
Jeśli planujecie pojechać do Stambułu na dłużej to koniecznie musicie pojechać na jego azjatycką część. Dostaniecie się tam promem przez Bosfor, jednocześnie podziwiając piękne widoki z wody. Przepływając na część Azjatycką, pierwsze co zobaczycie to dworzec kolejowy Haydarpasa, jest on najbardziej znanym dworcem kolejowym w Turcji. Wybudowany z początkiem XX wieku, został symbolem relacji niemiecko-tureckich. Na azjatyckiej części możecie zobaczyć też Wieżę Panny, która od 408 r p.n.e. była grecką strażnicą, ostrzegającą przed zbliżającym się wrogiem. To właśnie tutaj znajduje się również meczet Sułtanki Mihrimam, dobrze nam znanej córki Sułtana Wspaniałego, którą możecie znać ze słynnego Wspaniałego Stulecia. Mimo, że część azjatycka nie jest tak znana i często odwiedzana przez turystów to zdecydowanie polecamy wam do niej zajrzeć.
